BHG, czyli Bezpieczeństwo i Higiena Geocachingu

Admirał Grace Hopper powiedziała kiedyś, że statki są najbezpieczniejsze w porcie, ale nie do tego zostały stworzone. Patrząc na ostatnie wydarzenia w Gdyni, można powiedzieć, że niekoniecznie miała rację. Wierzę, że większość czytających te słowa zapewne się zgodzi, że człowiek też nie został stworzony po to, żeby tylko siedzieć w domu. Poza tym podobno prawie 20 procent wszystkich wypadków w Polsce to wypadki domowe, więc nawet siedzenie w domu nie jest całkowicie pozbawione ryzyka.

No właśnie, wypadki. Znam kilka przykładów na to, że przy keszowaniu też można się nieźle poharatać. Od skręconych stawów, przez wychłodzenia, rany cięte, a nawet poważne uszkodzenia kręgosłupa.

Zbliżają się cieplejsze miesiące i więcej okazji do dalszego keszowania, warto podyskutować o niebezpieczeństwach czyhających na keszerów, żeby być ich chociaż świadomymi. Poniżej lista najczęstszych zagrożeń z moim komentarzem.

1. PRĄD
Zaliczenie DNFa jest przykre i gorzkie, wiem o tym doskonale, ale w ferworze walki o kolejną uśmiechniętą buźkę na mapie nie można zapominać, że tabliczki mówiące o zagrożeniu porażeniem prądem nie są umieszczone w niektórych miejscach bez powodu. Zazwyczaj prawdopodobieństwo porażenia prądem jest niewielkie, bo w końcu w miejscu publicznym nikt nie zrobi takiej głupoty, ale istnieje. Nie dotykajcie niczego co może Was potencjalnie strzelić. No bo chyba nie chcecie być potem pokazywani jako ci bez połowy ręki czy nogi?

2. ZMĘCZENIE
Są tacy, którzy twierdzą, że po jednego kesza nie warto nawet butów zakładać. Powstają w ten sposób plany zdobycia nie wiadomo ilu skrytek dziennie. Fajnie jak się ma duże plany, ale trzeba znać granice. Sam zdobyłem kesze w 6 krajach jednego dnia, zdarzyło mi się jeździć kilkaset kilometrów po kilkadziesiąt skrytek. Bardzo fajne przygody, ale trzeba być bardzo ostrożnym, mieć więcej niż jednego kierowcę, robić przerwy i czasami po prostu odpuścić. Albo zanocować w okolicy. Albo dać sobie spokój.

3. NIEADEKWATNOŚĆ EKWIPUNKU
Japonki na stopach na górskich szlakach (aua, kostka mi się skręciła), krótkie portki w chłodny dzień albo w gęstym lesie (wyziębienie i kleszcze), cały dzień bez jedzenia i picia, cały dzień w palącym słońcu. Widzieliście takie sytuacje na pewno niejednokrotnie. Zawsze warto przemyśleć czy jest się przygotowanym na długie godziny keszowania. I to wcale nie tylko w warunkach pozamiejskich. Trzeba pomyśleć o stroju, oświetleniu, ochronie skóry, pożywieniu, zasilaniu smartfona lub odbiornika GPS itd.

4. BRAWURA
Przekraczanie własnych granic często jest uwalniającym doświadczeniem, ale to też powinno się robić w kontrolowany sposób. Nie trzeba od razu z lękiem wysokości pakować się na wysokie, chybotliwe konstrukcje, włazić na drzewa bez jakichkolwiek zabezpieczeń czy wisieć na jednej ręce pod mostem niczym komandos podczas ćwiczeń. Sprzęgło, luz i głęboki oddech. Nic nie musisz.

5. INFORMACJA
Jeśli nie lubisz keszować z innymi, powiedz komuś dokąd się wybierasz i kiedy powinieneś wrócić. Zapoznaj się wcześniej z terenem, na którym będziesz keszować. Miej ze sobą telefon, dzięki któremu możesz wezwać pomoc.

6. ODWODNIENIE
Napij się przed wyjściem i zawsze miej wodę ze sobą. Może być coś innego do picia, ale najlepsza jest woda. Odwodnienie potrafi przyjść nagle i odebrać siły.

7. NADMIERNE ZAUFANIE
Do konstrukcji mostów, kładek, słupów. Do podłoża, po którym idziesz. Do włazów studzienek. Ostrożności nigdy za wiele.

Bądźcie bezpieczni, uważajcie na siebie i współkeszujących!

Wyzwanie przyjęte? Odpowiadam na pytania

Ze względu na ograniczenia zawodowe nie jestem w stanie zaplanować nowego filmu, więc postanowiłem trochę pisemnie się określić.
Dostaję regularnie pytania dotyczące skrytek – wyzwań (challenge). Dla przypomnienia – najpierw wyzwania powstały, potem ich powstawanie zostało zamrożone na rok, żeby trochę ogarnąć ich zasady.

I tak oto od początku ubiegłego roku istnieją nowe zasady. Nie będę się tutaj rozpisywał, bo wszystko jest bardzo ładnie opisane TUTAJ. Jeśli macie obawy, że nie podołacie w zrozumieniu po angielsku, istnieje na tej stronie łatwa opcja przetłumaczenia na polski przy pomocy tłumacza Google.

2017_03_31_11_56_26_Challenge_caches

 


Oprócz tego dostałem od Kuby kilka pytań. Poniżej odpowiadam:

1. Wyobraźmy sobie, że jest kesz, który jest zagadką. Pojemnik fizyczny znajduje się w województwie wielkopolskim, a znacznik na mapie w kujawsko-pomorskim. Można tak zrobić? Jeśli tak to województwo należy wtedy ustawić na stronie przy publikowaniu kesza? Czy można tak robić z granicą państw (np. znacznik w Niemczech, pojemnik w Polsce)?
Można, jak najbardziej. Jeśli to zagadka, to znacznik może być postawiony na mapie gdziekolwiek, byle nie dalej niż 2 mile (3,2 km) od finału. Jeśli to multi, znacznik musi być postawiony przy pierwszym etapie. W obu przypadkach województwo przy ukrywaniu skrytki wybrałbym to, gdzie znajduje się znacznik na mapie.

2. Czy przy publikacji CITO trzeba wysłać Reviewerowi zgodę na przeprowadzenie takiego eventu na tym terenie (np. od leśniczego (las), miasta (park), itd)? Wiem że trzeba mieć zgodę od właściciela, ale czy pisemną czy wystarczy „ustna”?

Trzeba napisać kto dokładnie wyraził zgodę i najlepiej podać numer telefonu albo kontaktowy adres email. O przesłanie zgody pisemnej zapytałbym w przypadkach wątpliwości albo terenów szczególnie chronionych. Do tej pory zdarzyło mi się to tylko kilka razy. Ustna zgoda wystarczy, ale odpowiedzialność za event spoczywa na założycielu, więc to kwestia zaufania czy z ustnej zgody się ktoś nie wycofa.

3. Czy jako CITO można się podłączyć do akcji, np. sprzątania lasu/parku, organizowanej przez jakąś instytucję (miasto, nadleśnictwo, itp.) za jej zgodą?
Regulamin tego nie zabrania wprost w przypadku CITO, ale jeśli ktoś organizuje już sprzątanie jakiegoś terenu, to może lepiej zająć się innym.

4. Czy event CITO można rozreklamować, np. na terenie gminy, zaprosić mugoli do wspólnej pomocy naturze i przy okazji pokazać im co to jest geocaching (krótki „wykład”, pokazanie i wytłumaczenie w terenie, itd.)?

Można reklamować śmiało. Można prosić o pomoc lokalne firmy w kwestii sprzętu, wody, jedzenia, kamizelek.
Więcej o CITO można poczytaj TUTAJ


Dostałem też pytanie o przybliżenie GC Vote. To kilkustopniowy system oceny skrytek, do którego nie potrzeba konta premium. Instalowany jest jako dodatek do przeglądarki i może pomóc w podjęciu decyzji o podejmowaniu danej skrytki lub nie. Oczywiście jak każdy publiczny system oceny, powinien być traktowany on z odpowiednim dystansem. Ja nie korzystam i wolę poczytać logi, ale jest takie narzędzie i można z niego korzystać.

Typy skrytek – co i jak

Większość typów skrytek nie wymaga wyjaśnienia, ale są takie, które nie są dostępne w najbliższej okolicy i nie do końca wiadomo czy to święty Graal geocachingu czy faktycznie one istnieją. Postanowiłem przypomnieć co i jak.

Niektóre z rodzajów skrytek nie są dostępne w Polsce. Jeśli chcesz sprawdzić gdzie są najbliżej, skorzystaj z wyszukiwarki. A lista typów skrytek dostępnych w Polsce znajduje się tutaj.

Czytaj dalej Typy skrytek – co i jak

FTF czyli pierwsi będą pierwszymi

img_4182

Każda zabawa ma swoje zasady i ramy. Moment, w którym zaznajamiamy się z nimi i stają się one dla nas oczywiste, często staje się początkiem poszukiwania sposobów na wyciągnięcie z zabawy czegoś więcej.

Geocaching poznaje się na początku jako zabawę, sposób na zwiedzanie, motywację do wyjścia z domu, spotkanie ludzi itd. Szybko okazuje się, że licznik, który z każdym znalezieniem powiększa się o 1, też ma znaczenie. W końcu jak się zaczyna zawsze są tacy, którzy znaleźli więcej skrytek, ale też więcej ich typów, więcej kombinacji trudności terenu i znalezienia, w większej liczbie województw, powiatów, krajów.

Jednak jednym z najpopularniejszych wyznaczanych celów są FTFy (First To Find) – znalezienia skrytek dziewiczych, jako pierwszy/a.
Czytaj dalej FTF czyli pierwsi będą pierwszymi